Find more about Weather in Poznań, PL
53028



gluszyna.pl












5-6 czerwca 2004 - Chrystus na czerwonym osiedlu.


Pomogą ubrać ołtarz-cieszy się Roman Nowak.-A ja nawet okna nie ubiorę i na żadną procesję niepójdę-odgraża się jego sąsiad. Obaj mieszkają na wojskowym osiedlu Głuszyna w Poznaniu. W tym roku po raz pierwszyprzejdzie tam procesja Bożego Ciała.

W czwartek przed południem kanonik Benedykt Berkowski, proboszcz głuszyńskiej parafii świętego Jakuba Apostoła, odprawi przed jednym z wojskowych bloków mszę. Po niej poprowadzi procesję z Najświętszym Sakramentem do czterech ołtarzy, zbudowanych na terenie 3,5-tysięcznego osiedla. W czasie wystawienia monstrancji żołnierze zaciągną wartę honorową. Za komuny było to nie do pomyślenia mówią mieszkańcy Głuszyny. - Kościół i wojsko to były dwie sprzeczności. - Ale czas to wreszcie zmienić odpowiada Danuta Stopińska. Należy do parafialnej rady duszpasterskiej. Na wojskowym osiedlu mieszka 30 lat. Jesteśmy takimi samymi ludźmi jak inni, a nie jakimś gettem dziwaków.

Uświadomić żonę

Osiedle Głuszyna zaczęto budować w latach 50. W pobliskich Krzesinach powstawał wtedy 62. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. W osiedlowych blokach zamieszkała kadra pułku z rodzinami. Osiedle znajdowało się na terenie powstałej kilkaset lat wcześniej parafii świętego Jakuba Apostoła. Jednak z nowych bloków mało kto chodził do gotyckiego kościoła w starej części Głuszyny. Jedni nie chodzili programowo. Inni się bali.

St. chorąży Robert Malczyk dobrze pamięta tamte czasy. Kiedy w latach siedemdziesiątych po parafii wędrowała kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, żona Malczyka udekorowała okno. Do szyby przykleiła obrazek Matki Bożej i zapaliła lampki. Na drugi dzień wezwał mnie oficer polityczny i powiedział, że mam żonę uświadomić ideologicznie wspomina Malczyk.

-Jak dzieci szły do Komunii, to specjalnie alarm urządzili, żeby nas wyrwać z domów odzywa się siedzący na ławce kolega Malczyka. Też emerytowany chorąży.

Po 1989 roku na praktykujących wojskowych nikt już nie donosił. Jednak u wielu mieszkańców osiedla niechęć do Kościoła pozostała. Dlatego jeszcze do niedawna księża chodzili tutaj z kolędą tylko do tych rodzin, które wcześniej zapisały się na specjalną listę. Nie zaś, jak to jest w innych parafiach, od drzwi do drzwi. Zwyczaj ten przełamano dopiero w tym roku. I większość ludzi nas przyjęła nie kryje radości ksiądz Andrzej Wojciechowski, wikariusz głuszyńskiej parafii.

Czerwone osiedle

Ciągle się mówi czerwone osiedle zżyma się Jan Boczko. Jest emerytowanym pilotem. W bloku na Głuszynie mieszka 20 lat. Ponad 70 proc. mieszkańców osiedla regularnie głosuje tu na SLD. Tylko Międzynarodówki i hasła:Proletariusze wszystkich krajów łączcie się, brakuje ironizuje. Jesienią zeszłego roku na zebraniu parafialnej rady duszpasterskiej Boczko rzucił pomysł, żeby najbliższą procesję Bożego Ciała urządzić przed wojskowymi blokami. Wcześniej procesja szła uliczkami starej części Głuszyny. Pomysł chwycił. - Procesja powinna udawać się we wszystkie miejsca parafii mówi ksiądz Andrzej. Bo Chrystus odwiedza wszystkich dodaje.

Sprawa honoru

Wieść o procesji Bożego Ciała szybko rozeszła się po osiedlu. Nie wszyscy się z tego cieszą. Taka manifestacja jeszcze bardziej podzieli wierzących i tych, co nie chodzą do kościoła uważa były partyjny sekretarz pułku w Krzesinach. Nie chce podać nazwiska.

Innego zdania jest sprzedawca z małego blaszaka, gdzie najbardziej schodzi piwo. Kilkadziesiąt metrów od sklepiku będzie stał pierwszy ołtarz.

Sprzedawca, też wojskowy emeryt, nie wybiera się na procesję. Ale na czas uroczystości zamknie interes. - Honor by mi nie pozwolił handlować, jak ludzie się modlą mówi. Bo chociaż do kościoła nie chodzę, to mam szacunek dla Boga.

Stanisław Szozda

21 Maja 2004 - GŁUSZYNA / Zaczęli mieszkać ,,od nowa'' Warto było

Członkowie wspólnot mieszkaniowych z Głuszyny są zadowoleni z tego, co do tej pory udało im się przeprowadzić na osiedlu. Kilka lat temu na poznańskim osiedlu Głuszyna zaczęły tworzyć się wspólnoty mieszkaniowe. I to wystarczyło, że mieszkańcy poczuli, iż teraz dopiero mogą zrobić wiele dla miejsca, w którym żyją od lat. To, z czego są dumni mieszkańcy to fakt, że dzięki przejęciu zarządu nad mieszkaniami, ,,jak grzyby podeszczu'' prowadzone są tu kolejne inwestycje. I pokazują nowoczesne kotłownie, które funkcjonują w kolejnych blokach. Aniela Kajdasz najbardziej cieszy, że udało przekonać się przedstawicieli Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, by wraz z współwłaścicielami bloku, ocieplić budynek i wymienić elewację. Teraz blok należy do najładniejszych w okolicy. Zaczęliśmy od tych zadań, które od lat ,,prosiły'' się o wykonanie. Pomalowaliśmy klatki, wymienione zostały drzwi wejściowe wspomina Zbigniew Franczuk. Przyszedł czas i na zagospodarowanie terenu wokół bloków. Dziś mieszkańcy mogą korzystać z parkingu, a najmłodsi z nowoczesnego placu zabaw. Do niedawna dzieci mogły pomarzyć o takim miejscu, który powstał zgodnie z normami Unii Europejskiej.

Początki były trudne. W wyniku zaniedbań administracji, było tyle rzeczy do zrobienia, że nie wiedzieliśmy od czego zacząć. Dziś wychodzimy z tego mroku i planujemy co roku kolejne inwestycje twierdzą zgodnie członkowie wspólnot z Głuszyny. kim

W prasie o naszych mieszkańcach.

Wiarus z krzesin - pożegnanie weterana 3 plm

chor. Tadeusz Tanianka

data 10.01.2003

autor Marek Idzior


Copyright © 2013-2017 by InterLaNet Dariusz Ludwikowski